Kiedy gniazdo płonie, czyli rak piersi według psychobiologii

admin / 1 kwietnia, 2020
Wszyscy je kochamy. Dla nowo narodzonego dziecka są całym układem słonecznym, są wszechświatem w zasięgu małych ust – Ziemią i Słońcem. Dla kochanków są źródłem miłosnej ekstazy, dla staruszków – wspomnieniem dawnych uniesień. Piersi. Opowiadają niejedną mleczną historię, której pozostałości żłobią skórę białymi kreseczkami. Ale noszą też w sobie opowieści o porzuceniu, nieodżałowanej stracie i poczuciu winy. Wtedy chorują. Co o tych wspaniałych gruczołach mówi psychobiologia?

 

Piersi nie tylko karmią, rozbudzają zmysły i zapewniają stale rosnący dochód klinikom chirurgii estetycznej. Często, a dziś nawet bardzo często, chorują. Jak przekonuje w książce „Podróże po ludzkim ciele” Gavin Francis, brytyjski lekarz i pisarz, ten wyjątkowy status piersi „ rzutuje również na sposób traktowania nowotworów tej części ciała przez medycynę”. Rzeczywiście o raku sutka zwanym potocznie „rakiem piersi”, uznawanym za najczęściej występujący nowotwór złośliwy u Polek, lekarze, a także media, mówią dużo i często. Dziś rak piersi przeraża.

Ta niewyobrażalna tragedia

Większość kobiet ma dreszcze słysząc hasło „rak piersi”. Medycyna akademicka zwraca uwagę na rolę stresu w powstawaniu również i tego nowotworu. Psychobiologia natomiast rzuca na tę kwestię więcej światła. Jakie więc konflikty, czyli rodzaje problemu, związane są według psychobiologii z rakiem sutka?

W tym przypadku chodzi zawsze o wielki przeżyty przez kobietę dramat, który ma związek z tym, co uważa ona za swoje „gniazdo”, do którego zalicza się rodzina (mąż, partner, dziecko), kochanek, a często także praca czy pasja. Doświadczenie będące udziałem cierpiącej z powodu raka kobiety uznaje ona zawsze za „niewyobrażalne” i nie może zrozumieć, czemu właśnie jej przydarzyła się taka tragedia. Rak sutka pojawić się więc może na przykład po śmierci dziecka lub partnera, utracie pracy, rozwodzie, na skutek żalu, od którego nie potrafimy lub nie chcemy się uwolnić.

Prawa czy lewa – to ma znaczenie

W psychobiologii u praworęcznej kobiety lewa pierś uznawana jest za macierzyńską, więc sprowadzone zostaną do niej wszelkie konflikty związane z tym, za co kobieta czuje się odpowiedzialna – mogą to być m.in. dzieci, kochany, lecz obłożnie chory partner wymagający opieki, wymarzone, wymuskane mieszkanie lub ceniona praca. W opisywanym przypadku prawa pierś dotyczy zaś tych, z którymi łączy nas relacja partnerska, a więc partnera właśnie,  przyjaciół, rodzeństwa czy krewnych. U kobiety leworęcznej sytuacja wygląda odwrotnie – piersią macierzyńską jest pierś prawa. Oczywiście, rozróżnienie dotyczące tego, jak postrzegany jest dany konflikt jest niezwykle subtelne i wymaga starannej analizy.

Psychobiologia dzieli raka sutka na dwa typy – gruczołowy i wewnątrzprzewodowy. Umiejętność ich rozróżnienia jest ma kluczowe znaczenie dla powodzenia terapii.

Piersi kojarzą się z matczynym ciepłem, czułością i seksem. Choć niektórym trudno to przyjąć prawdziwe dbanie o nie polega na wcieraniu kremów ze złotem, srebrem czy bursztynem, śluzem ślimaka lub jadem węża. Zadbajmy o swoje emocje, a przywrócimy ciału wewnętrzną równowagę. Wtedy piersi, wolne od bolesnych, pełnych cierpienia procedur medycznych, będą znów tylko do kochania.

 

SHARE

Leave a Reply